Warsztaty z teatru cieni

W miniony weekend (7-8 marca) mieliśmy przyjemność gościć w Młodzieżowym Domu Kultury cenionego pedagoga teatralnego Jerzego Kaszubę, który na zaproszenie Violetty Sikory poprowadził warsztaty dla dzieci z teatru cieni.

Jerzy Kaszuba to ceniony i doświadczony pedagog, reżyser teatralny, wielokrotny uczestnik Międzynarodowych Warsztatów Wychowania i Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi i przez Sztukę INSEA i Bielefeld w Niemczech. Członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Lalkarzy POLUNIMA, absolwent Akademii Praktyk Teatralnych w Gardzienicach. Uczestnik Międzynarodowych Warsztatach Teatralnych Sztuka Ulicy we Włoszech oraz wykładowca podczas Międzynarodowych Warsztatów Artystycznych w Upicach, Kopenhadze i Kijowie. Wielokrotny uczestnik w warsztatów aktorskich w Instytucie J. Grotowskiego we Wrocławiu. 

Już w piątek pan Kaszuba gościł na zajęciach teatralnych Violetty Sikory prowadząc warsztaty z teatru ruchu i dźwięku. Młodzież tworzyła historię, za którą podążał RUCH, WYOBRAŹNIA i CIAŁO. Ćwiczenia teatralne łączyły pracę ciała z dźwiękiem i koncentracją. Pozwalały na odnalezienie akceptacji SIEBIE, wiary we własne siły i możliwości oraz rozwijały umiejętność współdziałania w grupie.

Warsztaty z teatru cieni odbyły się na sali widowiskowej. Wzięło w nich udział 19 dzieci z grupy teatralnej Violetty Sikory i grupy teatralno-plastycznej Iwony Łęckiej. Pierwszy dzień warsztatów upłynął na odkrywaniu materii teatralnej: działania światła, możliwości animowania przedmiotem, opuszkami palców i lalkami cieniowymi. W drugim dniu dołączyli do nas rodzice, którzy byli nie tylko widzami, ale również aktorami. 

Uczestnicy warsztatów eksperymentowali z różnymi źródłami światła: świece, latarki i świetlówka. Każde z nich dawało inne efekty, atmosferę i wyraz artystyczny. Przygotowany przez pana Kaszubę bogaty zestaw etiud teatralnych i różnych rodzajów lalek cieniowych dał młodym aktorom możliwość sprawdzić siebie, swoją wyobraźnię i umiejętności improwizacyjne w wielu odmiennych animacjach. Do działań za ekranem posłużyły także przedmioty codziennego użytku jak mop, folia, kubeczki czy łańcuch choinkowy. Za sprawą magicznego spotkania światła, materiału ekranu teatralnego i kilku palców budził się wulkan, słuchaliśmy drzemiących w odległym kosmosie gwiazd, a Baba Jagi latały na miotłach. 

Dziękujemy Jerzemu Kaszubie za tę niezwykłą ucztę teatralną, nowe doświadczenia artystyczne i wspaniałą zabawę.